„Od niewolnika do namiestnika”

czyli Tydzień Dobrej Nowiny w Simoradzu

        W tym roku po raz pierwszy w historii odbył się w Simoradzu Tydzień Dobrej Nowiny. Tradycją już jest, że w każde wakacje TDN-y odbywają się w naszej parafii i w prawie każdym filiale, więc nie chcąc pozostać w tyle postanowiliśmy zorganizować Tydzień Dobrej Nowiny również w Simoradzu.
        W dniach 10-15 sierpnia codziennie około trzydzieścioro dzieci i kilkunastu opiekunów stawiało się punkt 9:00 w Szkole Podstawowej w Simoradzu, by słuchać o starotestamentowym Józefie i jego niesamowitych przygodach, podczas których uczył się on, jak wypełniać Bożą wolę. Codziennie lekcję biblijną prowadziła nowa ciocia. Chętnie śpiewaliśmy oraz słuchaliśmy historii, wygodnie siedząc lub też leżąc na materacach. Po lekcji biblijnej i nauce wersetu dzieliliśmy się na dwie grupy: młodszą i starszą, by móc brać udział w kolejnych atrakcjach przygotowanych przez naszych wolontariuszy.
        Zajęcia sportowe były prowadzone przez Rajmunda Raszyka, natomiast zajęcia plastyczne ogarniała ciocia Sandra. Codziennie szaleliśmy na boisku, a na zajęciach plastycznych każdego dnia mogliśmy zrobić coś ciekawego lub po prostu coś, dzięki czemu byliśmy cali umorusani od stóp do głów, co nie zmienia faktu, że najczęściej właśnie wtedy byliśmy najbardziej roześmiani. Po wysiłku sportowym, umazani klejem, barwnikiem do koszulek, masą solną lub gazetami (tak, gazetami da się ubrudzić!) szliśmy na boisko, gdzie ciocie i wujkowie krążyli między nami z talerzami pełnymi kanapek z nutellą i dżemem, ciastami, a nawet arbuzami, a ciocia głównodowodząca rozlewała nam picie do kubeczków. Po pysznym posiłku ponownie zbieraliśmy się w sali na wspólne czytanie opowiadań z serii „Rodzina Dobrowolskich”, śpiewanie, modlitwę i co najważniejsze konkurs. Nasze ciocie były mistrzyniami w przygotowywaniu nam ciekawych konkursów na temat historii Józefa. Na samym końcu byliśmy żegnani przez nasze ciocie i wujków, zapraszani na kolejny dzień i ogólnie panował wesoły rozgardiasz.
        Tydzień Dobrej Nowiny w Simoradzu był naprawdę pozytywnym wydarzeniem i dał niesamowite i wręcz nieoczekiwane efekty. Ilość dzieci i ludzi chcących pomóc zaskoczyła nie tylko rodziców, ale w szczególności organizatorów. Cieszy fakt, że przychodziły również dzieci z parafii katolickiej. Mamy nadzieję, że za rok również będziemy mogli spotkać się na tak fajnym wydarzeniu, jakim był TDN w Simoradzu!!!

***

        W tym miejscu chcemy serdecznie podziękować naszym ciociom i wujkom za to, że byli, nie krzyczeli i ogólnie że pomagali i pracowali w pocie czoła, by nam było dobrze. Szczególne podziękowania należą się Janinie Foltyn za to, że codziennie przychodziła zrobić nam przepyszne kanapki oraz naszemu zaopatrzycielowi Jerzemu Rokowskiemu. Dziękujemy za wszelkie modlitwy o pomyślność tego przedsięwzięcia.

Sandra Rokowska